 | Imię (Nazwisko): Łukasz W. Ksywa: Lux Miejscowość: nie podano Wiek: 21 lat |
|
|
Pascal napisał: Skoro nie można być uniwersalnym i wiedzieć wszystkiego, co się da wiedzieć o wszystkim, to trzeba wiedzieć wszystkiego po trochu. O wiele bowiem piękniej jest wiedzieć coś ze wszystkiego, niż wiedzieć wszystko o jednym.
|
|
Where will life take you?
napisany: 23.02.2010 · 19:11 · dodał: Lux · komentarze: 0
|
|
|
|
The Boat Race!
napisany: 11.11.2009 · 23:12 · dodał: Lux · komentarze: 4 · zamknięty
|
International Team in action!
TEACH 5-8 Nov 09'
Budapest, Hungary

including: Bulgarian, Ukrainian, Hungarian, Pole
For this who don't know what's going on:
http://en.wikipedia.org/wiki/Boat_race_(game)
|
|
Kto rano wstaje...
napisany: 14.08.2009 · 01:14 · dodał: Lux · komentarze: 1 · zamknięty
|

5:32 Zlatni Piasci
|
|
Władcy świata
napisany: 25.05.2009 · 11:05 · dodał: Lux · komentarze: 2 · zamknięty
|
Pisząc ‘władcy świata’ nie miałem na myśli głów państw, ale elitę bardziej złożoną wewnętrznie, mocno niezależną i niezmiernie wpływową. Co pewien czas, przy okazji kryzysów gospodarczych, spektakularnych międzynarodowych posunięć biznesowych czy ataków epidemii, jak chociażby ostatni wybuch grypy w Meksyku wspomina się o grupie ludzi, która zdaniem wielu ma decydujący wpływ na nasze życie. Jedni nazywają ich rządem światowym, drudzy wskazują z nazwiska krąg osób. Coraz częściej też uwagę poświęcają im media. Istnienie tej nowej globalnej elity staje się obiektem podziwu, ale też zawiści.
Trudno w jednoznaczny sposób określić, kto należy do tej sfery, ponieważ nikt w niej nie ma na stałe zagwarantowanego członkostwa. Zalicza się do niej prezesów największych firm, instytucji finansowych, filantropów, noblistów, słynnych profesorów i odkrywców, głów państw (w tym byłych) i gwiazd mediów. Są bardzo zamożni i często mają większą siłę sprawczą niż rządy. Przykład? 14 wielkich instytucji finansowych z pięciu krajów odpowiedzialnych jest za 95% ruchu finansowego na świecie. Zasięg ich wpływów jest ogromny. Łączy ich biznes i współpraca.
Budzą kontrowersje, ale jak pozostać obojętnym przy takich faktach dokonanych? Postrzeganie ich ‘działalności’ jest jednak różne. Przeciwnicy mówią o żerowaniu na biedakach, nieposzanowaniu różnorodności kulturowej, religijnej i tradycji historycznych, kosmopolitycznej postawie i rozsiewaniu konfliktów. Fakt, że są napędem globalizacji jest niezaprzeczalny, lecz w dobie informatyzacji nie da się tego uniknąć na większą skalę. Mimo wszystko przenosząc inwestycje do krajów ubogich (najczęściej w poszukiwaniu taniej siły roboczej i cięcia kosztów) umożliwiają rozwój gospodarczy; dają ludziom pracę i know-how. Ekspansja wolnego rynku przynosi wiele dobrego, podnosi poziom medycyny, higieny i edukacji, co pomaga opanowywać epidemie i choroby cywilizacyjne. Kraje, które handlują ze sobą, stając się od siebie zależne, w większym stopniu nastawione są do siebie w przyjazny i pokojowy sposób. Pośrednictwo w wymianie sprzyja również rozwijaniu wrażliwości kulturowej.
Mogą czasem dokonać tego, co jest poza zasięgiem polityków. Ci ich wręcz nienawidzą, ale jaka jest prawdziwa przyczyna takiej postawy? Lęk, zawiść o pieniądze i wpływy czy coś zupełnie innego? Spoglądając na niektóre debaty, wypowiedzi czy posunięcia na szczycie władzy można odnieść dziwne wrażenie. Na dobrą sprawę zdecydowanie lepiej będzie, gdy faktyczne panowanie czy zdolność sterowania megaprocesami gospodarczymi będą mieć ludzie kompetentni, wykształceni i mądrzy niż ludzie pokroju sejmowych leniów, którzy w zasadzie nie odbiegają poziomem inteligencji od średniej w społeczeństwie.
|
|
Gomorra
napisany: 29.04.2009 · 13:59 · dodał: Lux · komentarze: 2 · zamknięty
|
Biorąc pod uwagę rosnącą popularność tej książki w naszym kraju mogę się spodziewać, że przez pewien czas będziemy mieli multum specjalistów od mafii. Większość zacznie się chełpić swoją "wiedzą" na temat przestępczości zorganizowanej. Nie jest to pierwszy taki przypadek i na pewno nie ostatni, po jakimś czasie minie. Co dużo ważniejsze, ludzie, którzy przeczytali tę książkę mają większą świadomość wykreowanych wokół ideałów świata. Nie wszystko jest tak bezpieczne, tak oryginalne, tak jasne i czytelne. Jak zauważył McNelly w książce "McMafia" 20% całkowitego światowego przychodu pochodzi z nielegalnego źródła. Mała jest ogólna świadomość takiego stanu rzeczy.
Gomorra obnaża, pokazuje prawdę; prawdę, którą autor zobaczył i usłyszał, a później spisał. Ukazuje system, potężną, brutalną i niszczącą machinę, która się sama napędza, w której zmieniają się jedynie ludzie, małe trybiki przeskakujące z miejsca na miejsce. Zwraca też uwagę na bezradność instytucji, których zadaniem jest przeciwdziałanie przestępczości, usuwanie zagrożenia, prewencja, ochrona społeczeństwa. Tymczasem okazuje się, że one również zostały wciągnięte przez ten kołowrót zbrodni, siedzą w nim często głęboko po uszy, bo tak wygodniej, bo tak bezpieczniej, bo tak się nauczyli, pogodzili się z tym, żeby przetrwać, żeby mieć święty spokój.
Największe wrażenie na czytelniku spoza Włoch może zrobić ogrom, wszechmoc i zasięg całego systemu. Żyjemy w czasach, gdy międzynarodowe syndykaty nie są tylko przedmiotem pracy scenarzystów i reżyserów, nie są suchym wyobrażeniem, półtora godzinnym seansem, po którym kładziemy się spać szczęśliwi, że żyjemy w 'dobrym' świecie. Są prawdziwe i stają się coraz bardziej namacalne. To nie jest czas prowincjonalnych ugrupowań o charakterze przestępczym. Weszliśmy w okres zorganizowanej, zinformatyzowanej zbrodni, która jak pasożyt przystosowuje się do zmieniającej się cywilizacji. Stąd mamy ogromną dywersyfikację przychodów. Stąd mamy globalne sieci powiązań. Nie trzeba szukać w Hollywood, jest tuż obok nas. Mieszka razem z nami.
|
|