|
|
|
Ekhem...
napisany: 29.08.2008 · 17:32 · dodał: Toni · komentarze: 4
|
(o ile się nie mylę, kiedyś już zapodawałem posta o takim temacie... pewnie jeszcze z 30 takich napiszę :P, w każdym razie...)
Wakacje się kończą... a ja kończę 30 (tak, trzydziestą!) książkę czytaną przeze mnie od dnia 1.07.2008... wiem, nudzi mi się jak cholera... Co jeszcze? Zaszalałem, i teraz Nawróć się ma wpisy DNS i funkcjonuje jak rasowa domena. Nareszcie :P (swoją drogą, dzięki za pomoc, queue.. nigdy bym nie wpadł, że tak można... dla mnie alias zawsze był aliasem :P)
Co tam jeszcze przez wakacje robiłem? Trochę się poopierdzielałem przed kompem, tak to już jest (dziewczyna stwierdziła, że jestem leniwiec...), wziąłem się też po ciężkich trudach za naukę wosu. Tak, w wakacje. WOSU!
Z tym sie wiąże inna kwestia. Jestem na profilu mat-fiz-inf, gdzie trafiają same umysły ścisłe. No dobra, w wyniku zakrzywienia czasoprzestrzeni trafiłem tam też ja. A wszystko przez to, że w gimnazjum podniecałem się lotami w kosmos, a astronomia i tego typu nauki były dla mnie czymś fajnym (do dzisiaj kaleczę internet Lotami W Kosmos, bleh). Ponieważ od czasów podstawówki wykazywałem fascynację dłubaniem w kodzie HTML (z czasem - dokładnie jakoś 2 lata temu, odkryłem, że można też podłubać w PHP albo w nosie, z tym, że to pierwsze jest przyjemniejsze, a to drugie nieraz konieczne), stwierdziłem, że jakiś mat-inf albo mat-fiz-inf będzie dla mnie w sam raz. No to się wziąłem za składanie papierów, i trafiłem na mat-fiz-inf.
A tu psikus. Stwierdziłem ,że loty w kosmos to tandeta, ze fizyka mnie nudzi, a jako że od zawsze lubiłem czytać książki i dłubać tam gdzie trzeba (czyli w kodzie PHP/HTML, jak się jest webmasterem...), zacząłem się rozglądać za jakimiś studiami z tym związanymi. I co? I znalazłem - Instytut Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej, Katowice welcome to.
Przejrzałem jakieś tam kryteria naboru, które są tak dziwnie napisane, że do tej pory nic nie rozumiem, a czytać wbrew pozorom potrafię. W każdym razie - mogę niby zdawać co chcę (tzn. trzeci przedmiot mam na myśli, angielski i polski same przez się...), no to myślę - jako (btw. pozdro, Konrad!) że to kierunek humanistyczny, to chyba wiedzę o społeczeństwie zdam... No i będąc (cudownym) dzieckiem mat-fizu siedzę i się uczę wosu.
Najlepsze jest to, że do teraz nie wiem, czy muszę zdawać rozszerzony, czy podstawowy. Liczę na podstawowy, inaczej pożegnam się z wosem, a pokocham matematykę. Rozszerzonego wosu wolę nie tykać, przejrzałem arkusz egzaminacyjny i na tym się moja przygoda z wosem w wersji extreme zakończyła... a jako (...) że matmę mam i tak rozszerzoną na obecnym profilu, to rozszerzoną na maturze jakoś bym napisał...
No, ale koniec marudzenia o wosie, bo wakacje trwają (jeszcze! :D), a ja Was tu katuję wiedzą o społeczeństwie. Co kogo obchodzi, że Toni chce wos zdawać? Pff, niech nawet taniec zdaje.. już widzę siebie tańczącego balet przed jakaś zrytą komisją :P
Of course całych wakacji nie przesiedziałem w domu, z gębą w książce albo przed monitorem - stwierdziłem, że nogi mnie za mało bolą, i trzeba coś z tym zrobić. No to poszedłem. Na pielgrzymkę, a jak... A potem jeszcze tydzień z dala od domu :P
Na GTG widzieliście mnie rzadko. Wiem. Wy też wiecie. Ale nie wiecie czemu... no, queue wie... sprawa wygląda tak, że samemu tworzę trzy strony WWW (jakieś hiper-extra nie są, odwiedziny dziennie liczone max. w dziesiątkach osób, a do 50 jeszcze nie dobiłem :P), plus jeszcze jest GTG. W tym roku matura, a ja serio zamierzam przysiąść do tego zafajdanego wosu, i zdać tę maturę tak, by się na studia dostać, heh. Co za tym idzie, trzeba się będzie więcej uczyć, a mniej przesiadywać przed kompem... na GTG właściwie zbytnio się i tak nie udzielam, jak pewnie zauważyliście... siedzę niby w redakcji, ale tylko bąki zbijam (ewentualnie puszczam, ale tylko jak jestem sam ;P)... mam niby w opiece download (ale mizernie podsyłacie pliki, mizernie...), KAU (w którym nic się nie dzieje ;(), i przeliczanie punktów Homie na Doughzy, o ile komuś się chce je wymieniać...
No i się zastanawiam - odejść z redakcji, czy zostać?
Pozostawiam to Wam - jak uważacie? przydaję się na GTG, czy tylko siedzę i pierdzę w stołek? Szczerze Możecie mnie zrypać równo, krytyka mile widziana. Konstruktywna, oczywiście. Bo zawołam queue i posypia się bany :P Sam też mogę pobanować, ale głupio byłoby się (ewentualnie) żegnać ze stroną, uprzednio banując kogo wlezie...
A może macie jakieś pomysły dotyczące KAU?
Jak już tu jestem, to z chęcią Was wysłucham :P
Discuss, spam, comment...
|
|
wylie
napisany 30.08.2008 o godzinie 15:22
zobacz profil autora
|
|
Jestem tego samego zdania. Jak ja sie ciesze, ze jestem w gimnazjum. Hu ha! :DDDD
|
|
nobody
napisany 30.08.2008 o godzinie 00:05
zobacz profil autora
|
|
Zostań i nie marudź :)
|
|
jako
napisany 29.08.2008 o godzinie 19:37
zobacz profil autora
|
dzieki :PP
w kazdym razie - notka ma ze mna wiecej wspolnego niz zarcik :) tez jestem teraz na podobnym profilu, tez ostro pierdze w tron na gtg, tez nie mam czasu na niektore rzeczy. pzdr i pamietaj, ze nie zapomnielismy (wisz o co cho) - po prostu kufa nie mozemy sie zebrac, caly czas cos wyskoczy, ale obiecalem - i bedzie :)
|
|
sdr
napisany 29.08.2008 o godzinie 19:10
zobacz profil autora
|
|
public lincz za przyzwoleniem!! ;o
|
wybierz stronę: 1 |