Zaloguj przez Facebooka

Toni

blog

b l o ga r c h i w u mg a l e r i a
Reklama
napisany: 30.08.2008 · 16:17 · dodał: Toni · komentarze: 1
(zacznę - tradycyjnie? - nie na temat, a mianowicie: chciałbym zaprzeczyć, jakoby wczorajsza notka była pisana w celu zdobycia głosów w "Summer Blog Contest 2008". Bzdura na kółkach. Od razu wyprzedzam sugestie - dzisiejsza też nie ma z konkursem nic wspólnego. Chyba nic. No, nic - poza tym, że właśnie wspomniałem o konkursie)

Nie mam zamiaru nawijać o spotach reklamowych, którymi Polsat czy inny TVN zatruwają nam seanse filmowe; nie mam zamiaru dywagować na temat tego, czy wolę lokatę w Polbanku (Panie Janeczku!), czy może preferuję ING (wszak: Bogaćmy się!), gdzie eksperci zapraszają znawców na program o fachowcach, czy jakoś tak. Nie interesuje mnie też to, czy John Cleese pozna ciocię z Pcimia, dlaczego złota babka dynda nad palmą, skąd Harnaś ma tyle piw, że aż rozdaje (pranie pieniędzy... eee.. piwa?). Tak samo nie obchodzi mnie to, czy na era.pl można kupić fajny telefon, czy SimPlusowe Skarpetki naprawdę potrafią mówić oraz czy Carlsberg umie reżyserować wesela.

Dodam też, że nie jestem pro elo webmasterem, dla którego jeżyk PHP jest łatwiejszy od ojczystego, strony przeze mnie tworzone prezentują (powiedzmy) maximum moich możliwości (chyba, że akurat miałem LENIWIEC MODE: ON), a do pisania kursów HTML czy poradników dla łebmajstrów nadaję się tak, jak długopis do smarowania chleba. Na upartego posmarujesz chleb długopisem, ale po co, skoro możesz użyć noża. Tak samo na upartego mogę skrobnąć to i owo o tworzeniu stron, ale po co, skoro po pierwsze, nie będzie zgodne ze standardami, a po drugie i tak nikt nie przeczyta, bo w necie są setki lepszych kursów.

W każdym razie, opierając się o własne doświadczenie, stwierdzam, iż:
Stworzenie strony internetowej - luz, blues, prosta sprawa. Stworzenie strony internetowej, prowadzenie jej, rozwijanie - dajemy radę, w końcu chyba tworząc stronę mamy plan jej rozwoju (no, pomijam różne splashe, infopages, i tym podobne). Stworzenie strony internetowej, prowadzenie jej, rozwijanie, i umiejętne rozreklamowanie jej , by zyskać użytkowników - ożesz w mordę.

Pewnie już Wam o tym spamowałem, wyczytaliście to w poprzedniej notce albo w boksie "Moje menu" po lewej. Takowoż się stało, że stworzyłem i tworzę - nie sam, z pomocą, ale i tak jestem dumny - stronę o tematyce religijnej. W tym momencie połowa z Was pewnie przypomina sobie automatycznie: "O w ryło, to ten 12-letni plebs, minister ministrantów, przed którym kochany falek mnie ostrzegał" i takie tam (uściślając, nie mam 12 lat, nie jestem plebsem, a takie coś, jak minister ministrantów nie istnieje. Prezes - owszem. A falek nie jest kochany, w każdym razie nie przeze mnie)... W każdym razie (liczcie mi, ile razy użyję tego zwrotu, jak chcecie, ale naprawdę lubię tak mówić) strona istnieje w sieci, jest codziennie (sic!) aktualizowana, a raz na jakiś czas działamy "większe" aktualizacje, typu nowe działy, teksty, pliki, sami wiecie. No, załóżmy że wiecie. Wracając, dzienna liczba odwiedzin oscyluje tak nisko, że zaczynam się zastawiać, kiedy zacznie wynosić ujemne wyniki. Nie no, aż tak źle nie jest, ale max. 40 odwiedzin dziennie to nie jest powalający wynik... W związku z tym nadszedł nieuchronnie czas, by ruszyć sławetną dźwignię, reklamą zwaną. Tylko mi się ta dźwignia coś zablokowała, i nie ma bata, żeby ją ruszyć. A jak ruszy, to się przesuwa topornie. Myślałem, żeby popryskać WD-40, ale wolę nie ryzykować...

No, w każdym razie - nadszedł czas zareklamować stronę, jako że przez ponad pół roku tego nie czyniłem. Prawie. A z kasą u mnie krucho, więc postanowilęm sobie zrobić za free tyle, ile się da, a potem będę myśleć dalej. Patrząc, na inne strony, wyróżniłem następujące formy bezpłatnej reklamy:
a) buttony i bannery
W moim przypadku wygląda to nie najlepiej, bo grafik ze mnie taki, że i w Paincie (tak, Paincie, a nie Paintcie - przynajmniej IMO) mi nie wychodzi... Mam button, ale porażający to on nie jest... chyba, że niechlujnością ;)
b) wymiana linków
Fajna sprawa, o ile się chce wymienić ze stronami o tej samej tematyce. Link do mojej Nawróć się wyglądałby chyba trochę śmiesznie między linkami odnośnie GTA (choć muszę przyznać, że za czasów splasha gtaiv.pl miałem tam button pomiędzy buttonami scenowymi. Wyróżniał się cholerną brzydotą, aż się w oczy rzucał. I kilkadziesiąt kliknięc było, więc może to jest jakaś metoda? - rzucać owcę między wilki i dawać jej kamizelkę odblaskową?), toteż chyba wypadałoby się skupić na stronach o zbliżonej tematyce. Tyle, że ja chciałbym też trafiać do innych...
c) katalogi stron WWW
To jest akurat fajna sprawa, o ile znajdziesz kategorię, do której Twoja strona pasuje. Przeryłem trochę katalogów, i nie we wszystkich trafiłem na kategorie typu "Religia", "Chrześcijaństwo"...
d) katalogi SEO
Czyli napisz notkę, wpierdziel w nią hektary linków do Twojej strony, a jakiś parablog pomoże google zindeksować Ci stronę... podobno działa,tylko najpierw trzeba ukulać sobie dobry tekst, odpowiednio zalinkować słowa kluczowe, a dopiero potem można spamować tym na prawo i lewo... a ja mam ciągle LENIWIEC MODE: ON...
e) eee tam :P

Świetną sprawą jest też objęcie patronatu nad jakąś akcją (nie mówię o GTAGA...DAY), i w sumie kumpel mi to zaproponował - organizuje w październiku koncerty w kilku miastach, objąłem patronat medialny, i logo z adresem strony będzie się szlajać po plakatach i ulotkach. Więc jakbyście wyczaili w Chorzowie, Mysłowicach, Katowicach, Wrocławiu, albo nawet Monachium lub Wilnie plakat lub ulotkę z logiem i adresem mojej stronki, dajcie cynk, i zróbcie może fotkę :P.

W każdym razie, chciałbym Wam coś zaproponować. Wiecie co... reklamę.
Macie blogi na my.gtg i nie tylko, macie swoje mniejsze lub większe strony internetowe.
A ja mam do zaspamowania blok "Moje menu". I chętnie zaspamuję go linkami do Waszych stron, blogów, forów, galerii, maili, czego tam chcecie.
A Wy w zamian wrzucicie gdzieś "u siebie" link do Nawróć się...

Co Wy na to?
Szczegóły na PW (user o ID 2053 się kłania), GG (5061347), mailu (przemek@nawroc.sie.pl / toni@gtathegame.net)...

No, i discuss!
nobody
napisany 30.08.2008 o godzinie 21:49
zobacz profil autora
Swego czasu byłem chodzącą reklamą - czyli tam gdzie ja tam i wszyscy. Teraz już tak nie mam. Niektórzy wiedzą o co chodzi, niektórzy nie. Znajdż taką osobę jak ja i od razu zlecą ci sie tłumy :D
wybierz stronę: 1
© 2004 - 2026 GTAthegame NETWORK · All Rights Reserved
Design & Engine by sdr · Content by Toni · Odsłon 22281 · Wizyt 19832