Blog · Archiwum · O Mnie
Toto - Africa
napisany: 21.11.2008 · 19:36 · dodał: Toni · komentarze: 1
Niektórzy z Was, którym kiedyś z nudów zachciało się śledzić moją karierę muzyczną (lol), zobaczyli to:



Mniejsza, wyszedłem jak pajac, i w sumie o to też po części chodziło.
Większość być może ogląda "Mam Talent" na TVNie.. Zatem kojarzycie grupę AudioFeels (notabene z Poznania). Poszperałem na Youtubie i znalazłem to:



Cud, miód, i malina po prostu :)

A jak ktoś oglądał Rockyego Balboa i inne takie, to pewnie zna:



Od momentu, gdy po raz pierwszy przesłuchałem ich "Africę" i "Eye of a tiger", chodzi mi to po głowie, i kurde fajnie by było z kimś sobie tak "pograć"...
...
napisany: 15.11.2008 · 16:53 · dodał: Toni · komentarze: 21
[to jest moja opinia, masz prawo się z nią nie zgadzać, nie musisz przy tym mnie bluzgać - zresztą jak chcesz, mnie to nie ruszy]

Postanowiłem napisać.
Wkurza mnie z leksza to, co ostatnio się dzieje, a mianowicie: [i bez urazy, panowie]

1) Lazlow - weź se kurna załóż jakiegoś wordpressa, fajnie że poczuwasz się do bycia nołlajfowym dziennikarzem, który informuje wszystkich o wszystkim na bieżąco - podziwiam i życzę załapania dobrze płatnej i dającej Ci radość pracy w przyszłości, bo się nadajesz w tym fachu... tylko przestań cholera spamować tyle na my.GTG ;/ ile razy zajrzę mam wielką nadzieję, że między Twoimi notkami pojawią się jakieś inne i po prostu boję się, że opanujesz totalnie my.GTG... ;)
2) Ariasz - wcale nie jesteś śmieszny z tekstami w RDSie. Vide
Cytat:
Wszyscy maja mambe, a sysek ma wodke. Wielkie niebieski ***y dla... znaczy sie ten wielki budyn czekoladowy dla wszystkich nakrapiany wódka od syska.

Ani to śmieszne, ani nic nie wprowadza do tematu, tylko napierdzielasz jakimś sucharem i myślisz, że jesteś elo. Normalnie jak Żyłkaa z "wlasnie ***a"... ;/
3) sys - "****ć Afganistan" - sam się j*b za przeproszeniem, jak masz pier***ić od rzeczy, to lepiej łyknij sobie jeszcze wódki i się nie odzywaj. Zrobisz dobrze i sobie, i innym.
4) przydałby się ktoś do porządkowania RDSu chyba... nie spać :P

Miłego dnia.
Time to say goodbye...
napisany: 13.10.2008 · 13:39 · dodał: Toni · komentarze: 6
Jak dla mnie, chyba nadszedł już "time to say goodbye"... mam coraz mniej czasu, i w sumie chwile spędzone przy kompie wykorzystuję maksymalnie na Nawroc.sie.pl oraz naukę, poza tym nie przesiaduję przy kompie 24/7, mam też życie prywatne, w którym i tak już jest niezły zapiernicz...
Z czegoś trzeba umieć zrezygnować, nawet chaos o tym wie, bo w chaosie żyć się nie da odstawiłem w kąt stronę www ministrantów z mojej parafii, choć chłopaki liczyli na to, że coś przez to rozkręcimy. Trudno, nie wyszło mi - czasu sobie nie kupię, zresztą nie mam za co. Jeśli chodzi o scenę GTA - jest mi tu dobrze, fajnie się tu siedzi z wszystkimi, ale - nic poza siedzeniem tu nie robię... KAU? KAU umiera, a na nagrobek nikogo nie stać; Homie? przeliczałem, ale ostatnimi czasy nie ma co przeliczać; pliki do downloadu? Jakby ktoś podsyłał, to może i by się znalazły; newsy? to ja umiem jeszcze pisać newsy?
I siedzę tylko w rekacji, i nic nie robię... nic a nic... po prostu jestem... nawet się aktywnie nie udzielam na stronie - notka na My.GTG raz na kwartał i badziewna, komentarze w shoutboxie trochę częściej, co nie znaczy, że mądrzej...
Matura się zbliża, a ja sobie inteligentnie na profilu mat-fiz wybrałem zdawanie wosu na maturze (wiem, geniusz)...
Przez pewien okres czasu żyłem nadzieją, że wyjdzie GTAIV na kompa, to się rozkręcę... ale nadzieja zgasła - albo nie kupię, bo kasy nie uzbieram, albo nawet jak zdobędę, to mi na kompie nie odpali, bo a) wymagania za duże b) komputer mi pada, i wypadałoby chyba nowy kupować... a po co mi nowa gra do niedziałającego kompa?
Dobra, bo nawijam, jakby mi za każde słowo płacili...
Nadszedł już dla mnie czas, by wyjść z redakcji po raz... eee... czwarty bodajże... tym razem na stałe. Świetnie się na GTG pracowało, głównie dzięki userom i redakcji - czułem się jak w domu. Czasem trzeba jednak wyjść z domu, niekoniecznie waląc drzwiami (pozdro, tommypl) i wyruszyć w świat.
Zależy mi na Nawroc.sie.pl jak na żadnej innej własnej stronie dotąd. Kto tworzył strony internetowe wie, że ciężka praca się popłaca... a do ciężkiej pracy potrzeba czasu. I umiejętności, a z nimi u mnie rewelacyjnie w dziedzinie webmasteringu nigdy nie było... chcę dalej rozwijać własne "dziecko", dbać o nie, i pokazywać je światu coraz doskonalsze...
Matura też jest dla mnie ważna, o życiu prywatnym nie wspominając... bo o ile maturę można oblać i zdać za rok, o tyle błędu popełnionego w życiu czasem nie da się naprawić...

Także - dzięki za wszystko chłopaki, i tak (kolejność nieistotna, wszystkich Was szanowałem zawsze na równi [no, prawie wszystkich :P]):
sdr - dzięki za wszystko; za (niejedną) szansę zaistnienia w redakcji, za cierpliwe wysłuchiwanie moich propozycji odnośnie rozwijania strony (cośkolwiek weszło w życie poza konkursiwem?), dzięki za to, że starałeś się w życiu prywatnym wyodrębnić dla mnie czas na spotkanie, które ostatecznie nie wypaliło. Mam nadzieję, że jak będę w okolicy (a będę, będę), to uda mi się spotkać z Tobą.
Dj_Link aka Yoshiyuki alias Woj4ek - dzięki za to, że zawsze szło z Tobą pogadać. Że pomogłeś mi się zaklimatyzować w redakcji (kiedy to było :P), że zawsze służyłeś radą...
queue - dzięki za porady webmasterskie, za czas spędzony nie tylko podczas roleplayowania (ach, te czasy - pozdro starter), ale też podczas rozmów na GG, za chęci sponsoringu, za reklamę, za to, że jesteś jaki jesteś i też nie lubisz falka :P
Mumol - o Tobie zapomnieć nie mogę :P nie wiem czy to czytasz, bo ostatnio jak rozmawialiśmy, zapewniałeś mnie że odchodzisz ze sceny, ale dzięki za to, że na GG szło z Tobą pogadać dosłownie o wszystkim, dzięki za reklamę, dzięki za zaangażowanie, którym zawsze wg mnie błyskałeś :P
Tmster i JaKo - chłopaki, czekam wiecie o co biega :P a na poważnie dzięki za to, co do tej pory zrobiliście. Będę z Wami dalej w kontakcie - jeśli nie odnośnie grafiki i CMS, to chociażby w sprawie porad, których może mi brakować...
wylie - krótko i nie za dobrze Cię znam, ale podoba mi się w Tobie tolerancyjność, dzięki też za usługi graficzne i za rozmowy na GG

cała reszta - dzięki, że byliście :P każdy z Was się jakoś zapisał w mojej scenowej historii...

Pominięte osoby, jeśli im z tego powodu źle - GG: 5061347... może ulży

Czy wrócę? czas pokaże. Ale tym razem naprawdę wątpię...

PS. Kondolencje, bluzgi, płacze, groźby karalne, z pokryciem czy bez, jak już musicie składać - składajcie tutaj, w komentarzach, żeby nie nasyfić; a ja wpadnę i tak za jakiś czas i usunę bloga chyba...
Trefne kółka zostaną, na pamiątkę... po mnie, i po Wojtku... ale ten blog, to po co?
Link = klik?
napisany: 10.09.2008 · 07:41 · dodał: Toni · komentarze: 3
Tak się zastanawiam, jak to w naszej podświadomości jest, że jak ktoś zapoda linkiem to klikamy w niego...

Np. taki bati w shoutboxie na support-rp.pl wyskoczyl z tekstem:


[Wrzesień 08, 2008, 11:27:18 ] Styper: bati szaleje
[Wrzesień 08, 2008, 11:28:02 ] bati: No jasne, doznałem przemiany wewnętrznej po publicznych przeprosinach...
[Wrzesień 08, 2008, 11:28:29 ] bati: ... i zajrzeniu na stronę www.nawroc.sie.pl


Jakkolwiek miała to być ironia w jego słowach (że niby się nawrócił czy coś w tym guście), w link weszło tylko 16 osób wczoraj. Jak dla mnie - reklama za free :P Może i kontrowersyjna (typu: nie wchodźcie na www.cośtam.pl bo to i owo...), ale... no właśnie...

tak się zastanawiam, jak to jest że klikamy w linki. Ktoś zapoda linkiem w RDSie, klikamy... zapoda linkiem w opisiena gg - szturmem wbiegamy na stronę, Youtube'a, czy cokolwiek tam jeszcze... no, w każdym razie ja wbiegam często. I wbiegło też 16 ludków z s-rp... a może i komuś z Was się będzie nudzić, i wejdzie w link z pierwszego zdania tej notki, choć i tak wie, dokąd on prowadzi :P

Wy też tak wbiegacie na linki? Albo odczuwacie, że inni wbiegają? :P
Discuss plz.
Reklama
napisany: 30.08.2008 · 16:17 · dodał: Toni · komentarze: 1
(zacznę - tradycyjnie? - nie na temat, a mianowicie: chciałbym zaprzeczyć, jakoby wczorajsza notka była pisana w celu zdobycia głosów w "Summer Blog Contest 2008". Bzdura na kółkach. Od razu wyprzedzam sugestie - dzisiejsza też nie ma z konkursem nic wspólnego. Chyba nic. No, nic - poza tym, że właśnie wspomniałem o konkursie)

Nie mam zamiaru nawijać o spotach reklamowych, którymi Polsat czy inny TVN zatruwają nam seanse filmowe; nie mam zamiaru dywagować na temat tego, czy wolę lokatę w Polbanku (Panie Janeczku!), czy może preferuję ING (wszak: Bogaćmy się!), gdzie eksperci zapraszają znawców na program o fachowcach, czy jakoś tak. Nie interesuje mnie też to, czy John Cleese pozna ciocię z Pcimia, dlaczego złota babka dynda nad palmą, skąd Harnaś ma tyle piw, że aż rozdaje (pranie pieniędzy... eee.. piwa?). Tak samo nie obchodzi mnie to, czy na era.pl można kupić fajny telefon, czy SimPlusowe Skarpetki naprawdę potrafią mówić oraz czy Carlsberg umie reżyserować wesela.

Dodam też, że nie jestem pro elo webmasterem, dla którego jeżyk PHP jest łatwiejszy od ojczystego, strony przeze mnie tworzone prezentują (powiedzmy) maximum moich możliwości (chyba, że akurat miałem LENIWIEC MODE: ON), a do pisania kursów HTML czy poradników dla łebmajstrów nadaję się tak, jak długopis do smarowania chleba. Na upartego posmarujesz chleb długopisem, ale po co, skoro możesz użyć noża. Tak samo na upartego mogę skrobnąć to i owo o tworzeniu stron, ale po co, skoro po pierwsze, nie będzie zgodne ze standardami, a po drugie i tak nikt nie przeczyta, bo w necie są setki lepszych kursów.

W każdym razie, opierając się o własne doświadczenie, stwierdzam, iż:
Stworzenie strony internetowej - luz, blues, prosta sprawa. Stworzenie strony internetowej, prowadzenie jej, rozwijanie - dajemy radę, w końcu chyba tworząc stronę mamy plan jej rozwoju (no, pomijam różne splashe, infopages, i tym podobne). Stworzenie strony internetowej, prowadzenie jej, rozwijanie, i umiejętne rozreklamowanie jej , by zyskać użytkowników - ożesz w mordę.

Pewnie już Wam o tym spamowałem, wyczytaliście to w poprzedniej notce albo w boksie "Moje menu" po lewej. Takowoż się stało, że stworzyłem i tworzę - nie sam, z pomocą, ale i tak jestem dumny - stronę o tematyce religijnej. W tym momencie połowa z Was pewnie przypomina sobie automatycznie: "O w ryło, to ten 12-letni plebs, minister ministrantów, przed którym kochany falek mnie ostrzegał" i takie tam (uściślając, nie mam 12 lat, nie jestem plebsem, a takie coś, jak minister ministrantów nie istnieje. Prezes - owszem. A falek nie jest kochany, w każdym razie nie przeze mnie)... W każdym razie (liczcie mi, ile razy użyję tego zwrotu, jak chcecie, ale naprawdę lubię tak mówić) strona istnieje w sieci, jest codziennie (sic!) aktualizowana, a raz na jakiś czas działamy "większe" aktualizacje, typu nowe działy, teksty, pliki, sami wiecie. No, załóżmy że wiecie. Wracając, dzienna liczba odwiedzin oscyluje tak nisko, że zaczynam się zastawiać, kiedy zacznie wynosić ujemne wyniki. Nie no, aż tak źle nie jest, ale max. 40 odwiedzin dziennie to nie jest powalający wynik... W związku z tym nadszedł nieuchronnie czas, by ruszyć sławetną dźwignię, reklamą zwaną. Tylko mi się ta dźwignia coś zablokowała, i nie ma bata, żeby ją ruszyć. A jak ruszy, to się przesuwa topornie. Myślałem, żeby popryskać WD-40, ale wolę nie ryzykować...

No, w każdym razie - nadszedł czas zareklamować stronę, jako że przez ponad pół roku tego nie czyniłem. Prawie. A z kasą u mnie krucho, więc postanowilęm sobie zrobić za free tyle, ile się da, a potem będę myśleć dalej. Patrząc, na inne strony, wyróżniłem następujące formy bezpłatnej reklamy:
a) buttony i bannery
W moim przypadku wygląda to nie najlepiej, bo grafik ze mnie taki, że i w Paincie (tak, Paincie, a nie Paintcie - przynajmniej IMO) mi nie wychodzi... Mam button, ale porażający to on nie jest... chyba, że niechlujnością ;)
b) wymiana linków
Fajna sprawa, o ile się chce wymienić ze stronami o tej samej tematyce. Link do mojej Nawróć się wyglądałby chyba trochę śmiesznie między linkami odnośnie GTA (choć muszę przyznać, że za czasów splasha gtaiv.pl miałem tam button pomiędzy buttonami scenowymi. Wyróżniał się cholerną brzydotą, aż się w oczy rzucał. I kilkadziesiąt kliknięc było, więc może to jest jakaś metoda? - rzucać owcę między wilki i dawać jej kamizelkę odblaskową?), toteż chyba wypadałoby się skupić na stronach o zbliżonej tematyce. Tyle, że ja chciałbym też trafiać do innych...
c) katalogi stron WWW
To jest akurat fajna sprawa, o ile znajdziesz kategorię, do której Twoja strona pasuje. Przeryłem trochę katalogów, i nie we wszystkich trafiłem na kategorie typu "Religia", "Chrześcijaństwo"...
d) katalogi SEO
Czyli napisz notkę, wpierdziel w nią hektary linków do Twojej strony, a jakiś parablog pomoże google zindeksować Ci stronę... podobno działa,tylko najpierw trzeba ukulać sobie dobry tekst, odpowiednio zalinkować słowa kluczowe, a dopiero potem można spamować tym na prawo i lewo... a ja mam ciągle LENIWIEC MODE: ON...
e) eee tam :P

Świetną sprawą jest też objęcie patronatu nad jakąś akcją (nie mówię o GTAGA...DAY), i w sumie kumpel mi to zaproponował - organizuje w październiku koncerty w kilku miastach, objąłem patronat medialny, i logo z adresem strony będzie się szlajać po plakatach i ulotkach. Więc jakbyście wyczaili w Chorzowie, Mysłowicach, Katowicach, Wrocławiu, albo nawet Monachium lub Wilnie plakat lub ulotkę z logiem i adresem mojej stronki, dajcie cynk, i zróbcie może fotkę :P.

W każdym razie, chciałbym Wam coś zaproponować. Wiecie co... reklamę.
Macie blogi na my.gtg i nie tylko, macie swoje mniejsze lub większe strony internetowe.
A ja mam do zaspamowania blok "Moje menu". I chętnie zaspamuję go linkami do Waszych stron, blogów, forów, galerii, maili, czego tam chcecie.
A Wy w zamian wrzucicie gdzieś "u siebie" link do Nawróć się...

Co Wy na to?
Szczegóły na PW (user o ID 2053 się kłania), GG (5061347), mailu (przemek@nawroc.sie.pl / toni@gtathegame.net)...

No, i discuss!
© 2004 - 2008 GTAthegame NETWORK · All Rights Reserved
Engine by sdr · Design & Content by Toni · Odsłon 4799 · Wizyt 3586