Siedzę sobie i jak zwykle nic dobrego z tego nie wychodzi. Jak dawno nie odczuwałem takiej potrzeby pojechania do polandii. Czuję się wypełniony pustką - nie dzieje się NIC, a wiadome osoby mnie wkurwiają jeszcze : <
I w takich chwilach mam ochotę coś rozjebać, usiąść i płakać, albo usiąść pod prysznicem w strugach gorącej wody. I tu na scenę wkracza urząd miasta wien.