Słyszałem, że cała przyjemność polega na ściganiu zajączka, nie złapaniu go.
Cóż, zajączek spierdolił, a kilka razy, jak już go miałem w garści mi satysfakcji nie dały. Na dłuższą metę.
Nigdy nie ufałem tego typu powiedzonkom.
Odbywam właśnie jakąś dziwną rozmowę na IRCu z tommym. Na jaw wyszły kwestie najładniejszych oczu świata i szatanów, ale jak coś to sza.
Ponadto zakupiłem sobie Tagebuch einer Reise i Good-bye, Chunky-Rice - Oba tytuły Craiga Thompsona, autora Blankets. Jeszcze nie przeczytałem, ale zajmę się tym, bo to zajebisty gość.
A poza tym jeszcze kilka innych rzeczy na rozkładzie mam.